
Wielu klientów pyta nas: czym różni się szatkownica od mandoliny? Odpowiedź może zaskoczyć - w praktyce to jedno i to samo urządzenie, tylko nazywane inaczej w zależności od kraju i przyzwyczajeń.
Dwie nazwy, jedno narzędzie
Słowo „mandolina” pochodzi z języka francuskiego (mandoline) i przyjęło się na całym świecie jako określenie płaskiej krajalnicy z regulowanym ostrzem. W Polsce częściej mówimy „szatkownica”, a czasem „tarką mandolinową”. Zasada działania jest zawsze ta sama: przesuwasz warzywo po ostrzu i otrzymujesz idealnie równe kawałki.
Do czego się przyda?
Mandolina - czyli szatkownica - zastępuje żmudne krojenie nożem. W kilka chwil przygotujesz:
- cienkie i grube plastry,
- słupki (julienne) na surówki i sałatki,
- drobną kostkę,
- frytki.
Efekt jest równy i powtarzalny - trudny do osiągnięcia zwykłym nożem.
Skąd w ogóle wzięło się zamieszanie z nazwą
Mandolina jako narzędzie kuchenne nie ma nic wspólnego z instrumentem. Nazwa przyjęła się we Francji i opisuje sposób pracy: warzywo przesuwasz po płaskiej powierzchni, a nieruchome ostrze odcina równy plaster. Do Polski narzędzie dotarło jednak głównie jako szatkownica, bo pierwsze skojarzenie mieliśmy z szatkowaniem kapusty. Stąd dwie nazwy na jedno urządzenie i regularne nieporozumienia w rozmowach z klientami oraz w wyszukiwarce.
W praktyce oznacza to tylko tyle, że szukając „mandoliny do warzyw” i „szatkownicy” trafisz na te same produkty. Nie ma między nimi różnicy technicznej, jest wyłącznie różnica językowa.
Czym mandolina różni się od tarki
To rozróżnienie jest dużo ważniejsze niż spór o nazwę, a myli się znacznie częściej.
- Mandolina (szatkownica) - ostrze jest nieruchome, a Ty przesuwasz po nim warzywo. Dostajesz równe plastry, słupki, kostkę i frytki o powtarzalnej grubości.
- Tarka - ściera warzywo na wiór lub miazgę. Efektem jest masa, a nie kawałki o zadanym kształcie. Do placków ziemniaczanych czy startego sera potrzebujesz właśnie tarki, nie mandoliny.
Jeśli szukasz narzędzia pod konkretne danie, zajrzyj do wpisu o tym, jaką tarką ścierać ziemniaki na placki.
V3, V5 czy V6 - która mandolina Börner do czego
Wszystkie trzy serie mają ostrza ze stali chirurgicznej w kształcie litery „V”, ale różnią się regulacją i liczbą sposobów cięcia:
- V3 (Trend Line) - podstawa do domowej kuchni: plastry, kostka, słupki, frytki. Grubość zmieniasz, wymieniając wkładkę.
- V5 (Power Line) - najbardziej uniwersalna. Do 10 sposobów cięcia i regulacja grubości przyciskiem, bez wyjmowania wkładki. To model, który poleca się najczęściej.
- V6 (Hebel) - sprawdza się tam, gdzie kroi się dużo i regularnie.
Pełne zestawienie wkładek i możliwości znajdziesz w porównaniu szatkownic Börner.
O czym warto pamiętać: mandolina jest naprawdę ostra i to jej największa zaleta, ale też jedyne ryzyko. Zawsze pracuj z uchwytem na warzywo, nawet przy ostatnim kawałku, zwłaszcza gdy się spieszysz. Uchwyt jest w zestawie nie bez powodu.
Jak wybrać dobrą?
Zwróć uwagę na trzy rzeczy: trwałe ostrza ze stali nierdzewnej, płynną regulację grubości cięcia oraz bezpieczny uchwyt chroniący palce. To właśnie wyróżnia szatkownice (mandoliny) Börner z serii V-Hebel - modele V3, V5 i V6.
Najczęstsze pytania
Czy mandolina i szatkownica to to samo?
Tak. To dwie nazwy tego samego narzędzia. „Mandolina” to nazwa zapożyczona z francuskiego, „szatkownica” to polski odpowiednik. Spotkasz też określenie „tarka mandolinowa”.
Czym różni się mandolina od tarki?
Mandolina kroi na równe plastry, słupki i kostkę, a tarka ściera na wiór lub miazgę. To dwa różne narzędzia do dwóch różnych efektów.
Która mandolina kuchenna jest najlepsza na start?
Do domowej kuchni najczęściej poleca się Börner V5 - ma najwięcej sposobów cięcia i regulację grubości przyciskiem, bez wymiany wkładki.
Czy mandoliną można szatkować kapustę?
Tak, zwłaszcza że możemy regulować grubość poszatkowanej kapusty w zależności od tego do czego będzie ona używana. Więcej w tekście o tym, jak szybko poszatkować kapustę.
